Majster bez zębów - czyli jak wybrać ekipę remontową?

Majster bez zębów - czyli jak wybrać ekipę remontową?

Odwlekałeś ten moment w nieskończoność, marząc o gromadce krasnoludków, które pod osłoną nocy odmienią twój zaniedbany dom w ekskluzywną willę. Niestety – wybawienie w postaci nieistniejących małych istot nie przyszło, a ty odważnie spojrzałeś prawdzie w oczy i postanowiłeś: „pora na remont!”

To jest ten moment, kiedy jeszcze się łudzisz. Myślisz, że chaos szybko się zakończy, że znajdziesz świetnych fachowców i już niebawem będziesz cieszyć się nowym mieszkaniem. Mylisz się.

Drzewa zdążą zrzucić liście i ponownie się zazielenić, a ty wciąż będziesz tkwić w marazmie, marząc o końcu koszmaru, w który się wpakowałeś…

remont

Naszym celem nie jest zniechęcenie cię do remontu. Chcemy cię natomiast odpowiednio na niego przygotować. Przed tobą wojna, którą musisz przetrwać. Bitwy, które musisz stoczyć.

Nie będzie lekko, ale spróbujemy ci ułatwić przebrnięcie przez ten proces bez uszczerbku na zdrowiu. Bez depresji, nerwicy i ataku serca. Specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy poradnik zatytułowany „Jak wybrać ekipę remontową”.

Pewnie słyszałeś, co nieco na temat fachowców od swoich znajomych. W trakcie luźnych rozmów przy piwie i zakąskach, poznałeś historię, które nie śniły się filozofom. Tak absurdalne, że przypisywałeś je bajkopisarstwu i bogatej wyobraźni przyjaciół. Za niedługo na własnym metrażu przekonasz się, że anegdotki, które serwowali ci przyjaciele, były prawdziwymi opowieściami z czasów batalii, którą toczyli z własną ekipą remontową.

Punkt 1. Poznaj wroga

Jak znaleźć ekipę?

Radzilibyśmy – z polecenia. Z doświadczenia jednak wiemy, że nie jest to proste. Sprawdź sam – napisz na facebooku informację: „szukam dobrej ekipy remontowej”.

Zwykle to jest tak: ¾ odpowiedzi brzmi „nie ma”. Smutne, prawda? Zapomnij więc o ekipie dobrych fachowców z polecenia, – bo oni są jak yeti – podobno ktoś ich kiedyś widział….

Co jednak możesz zrobić? Przede wszystkim zanim wybierzesz ekipę remontową, umów się na spotkanie z co najmniej trzema. Zyskasz możliwość odrzucenia tych, które zrobią na tobie najmniej korzystne wrażenie. Na co powinieneś zwrócić uwagę?

Po pierwsze – punktualność. Cecha, która u fachowców jest równie rzadka, co śnieg w Afryce. Niemniej, niezwykle cenna. Tych, którzy się spóźnią, pożegnaj od razu.

Po drugie – zęby. Tak, wzrok cię nie myli. Stare porzekadło mówi, że jeśli majster uśmiechając się uraczy cię niepełnym i zaniedbanym uzębieniem, lepiej nie powierzać mu swojego mieszkania. Skoro nie potrafi zadbać o własne zęby, nie zatroszczy się również o twoje cztery kąty.

Po trzecie – pytaj o terminy.

Temat trudny i zdradliwy niczym amazońskie bagna.

Musisz się dowiedzieć, kiedy ekipa może wkroczyć do mieszkania i ile godzin dziennie pracować. W tej branży często jest tak, że fachowcy łapią kilka srok za ogon, żeby więcej zarobić. Mogą, się więc pojawić u Ciebie na dwie godziny, położyć kilka płytek i zniknąć na cały dzień u innych klientów (niestety – znane z autopsji). Nie gódź się na to!

Pobaw się w detektywa i prześwietl delikwentów, – jeżeli zobaczysz, że kręcą i że prawdopodobnie nie będziesz ich jedynym zleceniodawcą – podziękuj im od razu. Panowie twierdzą, że będą pracować tylko u ciebie? Zapytaj o przewidywany koniec remontu. I dodaj do tego miesiąc albo dwa. Wtedy, może uda ci się realnie oszacować termin ewentualnej wprowadzki do nowego lokum. Pamiętaj – im mniej masz złudzeń, tym łatwiej będzie ci się uodpornić na wszelkie opóźnienia i dodatkowe prace, które na pewno zaskoczą twoją ekipę.

Po czwarte – telefon do przyjaciela. Znajdź kogoś, wśród swoich bliskich przyjaciół lub dalszych znajomych, kto albo siedzi w branży budowlanej, albo sam przetrwał niejedną batalię z firmą remontową i dzięki temu nabrał niezbędnej wiedzy i doświadczenia. Konsultuj z tą osobą, wszystkie informację, które przekazują ci fachowcy.

Po piąte - pieniądze. Tu jest jeszcze trudniej, niż w przypadku terminów. Nie ma reguł, zasad, panuje totalny chaos i samowolka. Myślisz, ze, jeśli zapłacisz więcej, będziesz mieć mniej problemów? Może. A może nie.

Niestety oba przypadki występują w przyrodzie tak samo często i nigdy nie wiesz, na który trafisz. Jedno jest pewne – zawsze negocjuj ceny. Z odsieczą przyjdzie także portal www.kb.pl, - sprawdzisz tutaj średnie stawki obowiązujące w branży remontowej. Bezpieczniej będzie, gdy będziesz płacić za każdy skończony etap. Nie dawaj zaliczek.

Punkt 2. Kontroluj

Myślisz sobie – wybrałem ekipę, najgorsze mam już za sobą. Ustalę szczegóły i wrócę za tydzień podziwiać rezultaty – błąd.

Pamiętaj – ekipę kontroluj codziennie. Jeżeli zobaczą, że nie przychodzisz każdego dnia – pójdą w Twoje ślady i będą odwiedzać Twój kwadrat raz na dwa dni, albo rzadziej. Szczegóły dotyczące położenia płytek i malowania ścian uzgadniaj przy okazji każdej wizyty. Niestety, ekipy remontowe często chorują na tak zwaną głuchotę sporadyczną. To ciężkie schorzenie charakteryzuje się tym, że panowie fachowcy słyszą cię tylko wtedy, kiedy chcą. A chcą rzadko. Dlatego polecamy metodę na katarynkę – powtarzaj w kółko to samo.

Wymarzyłeś sobie intrygujący wzorek, ułożony z kafelek? Jesteś pewien, że Ci na nim zależy? Zastanów się dobrze. Po przekazaniu informacji usłyszysz zapewne święte słowa fachowców: „nie da się” ( jest to również, najczęściej używane przez ten gatunek sformułowanie, które po przełożeniu na język zwykłych śmiertelników oznacza „nie chce mi się”). Tłumaczysz, że widziałeś ten wzorek u znajomych? W katalogu? Na wystawie w sklepie? Nie trudź się. Nie wyjaśniaj. Po prostu zastosuj metodę na katarynkę. Bądź nieustępliwy i cierpliwy. Może się uda i otrzymasz to, za co płacisz.

Punkt 3. Poddaj się

Mamy nadzieję, że ten punkt Cię ominie. Wierzymy, że po zastosowaniu naszych rad, dogadasz się ze swoją ekipą i mimo marudzenia i przekładania wszystkich prac „na jutro”, otrzymasz ostatecznie to, czego pragniesz i będziesz zadowolony z efektu finalnego. Wówczas, szybko zapomnisz o nerwach i stresie, który towarzyszył ci przez ostatnie miesiące i tylko czasami, w gronie przyjaciół przy piwku i zakąskach będziesz snuł opowieści o swoich bitwach stoczonych podczas remontu…

Jeżeli jednak, mijają dni i tygodnie, a Twoja ekipa robi, co chce albo, co gorsze – nie robi nic, nie wahaj się – i wymień ją na lepszy model (nie będzie to łatwe – wróć do punktu 1 naszego poradnika).

Kiedy porzucić złudzenia oraz ekipę?

1. fachowców ostatni raz widziałeś dwa tygodnie temu. Od tamtej pory słuch o nich zaginął. Nie odbierają telefonów, nie odpisują na wiadomości. Załóż, że porwał ich statek kosmiczny i że resztę życia spędzą w odległej galaktyce. Znajdź nową ekipę.

2. głuchota sporadyczna jest u nich tak silnie rozwinięta, że nigdy nie doczekałeś się kafelek ułożonych w odpowiedni wzór, a ściany pomalowane są na zupełnie inne kolory, niż oczekiwałeś.

3. w twoim mieszkaniu więcej jest puszek po piwie, niż kafelków do położenia.

Niestety – w powyższych przypadkach nie miej złudzeń.  Nie negocjuj, nie rozmawiaj i przede wszystkim – nie wybaczaj. Szukaj nowej ekipy. Może tym razem będziesz miał więcej szczęścia.

Pamiętaj także o:

1. Omów z ekipą, kto kupuje potrzebne materiały – kleje, farby itp., Jeżeli chcesz to wziąć na siebie - dowiedz się, jakie konkretnie produkty usatysfakcjonują twoich fachowców – unikniesz wówczas namiętnie uprawianej w branży „spychologii”, czyli obarczania winą za wszelkie opóźnienia i niedoróbki artykułów, które im dostarczyłeś.

2. Kontroluj wydatki i panuj nad zakupami. W trakcie remontu panuje chaos. Staraj się dokładnie obliczyć ilość potrzebnych materiałów, takich jak farby, kleje itp. Nie chcesz przecież, żeby po podliczeniu kosztów okazało się, że ilość zakupionych przez Ciebie produktów, starczyłaby na remont jeszcze jednego mieszkania! Szkoda Twoich pieniędzy!

malowanie

3. Sporządź umowę. Umieść w niej przewidywany termin wykonania prac i kosztorys oraz informację związane z gwarancją. Aktualnie obowiązuje ona 24 miesiące.

Spisanie umowy jest niezwykle istotne i nie należy lekceważyć tego punktu. Dzięki umowie, sytuacja między inwestorem a wykonawcą jest jasno określona. Ty wiesz, jakie poniesiesz koszty, a druga strona zdaje sobie sprawę z Twoich oczekiwań i prac do wykonania. Sporządzenie umowy daje Ci również pewność, że ekipa zrealizuje usługę.

Pamiętaj - remont to wojna, ale możesz wyjść z niej zwycięsko. Choć to niełatwe, im swobodniej podejdziesz do tematu, tym lepiej dla Ciebie. Humor i pozytywne nastawienie uratują Cię z niejednej opresji.

Nie nastawiaj się na konkretne terminy, skup się na celu. A jest nim Twoje nowe, piękne mieszkanie, którym będziesz cieszyć się przez lata. Te kilka miesięcy z ekipą remontową przetrwasz i szybko zapomnisz, o wszelkich niedogodnościach. A kto wie, może nawet będziesz wspominać ten czas z sentymentem…

Powodzenia! I pamiętaj - fachowiec też człowiek. Na pewno ostatecznie dojdziecie do porozumienia!

A kiedy już uporasz się z remontem - czas na urządzenie mieszkania! Zobacz nasze inspirujące poradniki o aranżacji kuchnisalonu oraz przedpokoju. Polecamy także nasz kompleksowy poradnik dotyczący planowania i zakupu oświetlenia do mieszkania.

Polub nas na Facebooku

Zapisz się na nasz Newsletter

Nie przegap najciekawszych artykułów oraz wyjątkowych okazji z naszym serwisie.


Dziękujemy za wypełnienie formularza!

Aby otrzymywać newsletter musisz wykonać jeszcze tylko dwa kroki:

  1. Sprawdź swój e-mail – wiadomość powinna już tam być.
  2. Kliknij na link umieszczony w tej wiadomości, aby potwierdzić prenumeratę.

I gotowe!

Zapisałeś się do naszego newslettera już wcześniej.