Na czym nie warto oszczędzać urządzając mieszkanie?

Na czym nie warto oszczędzać urządzając mieszkanie?

Przystępując do urządzania nowo zakupionego mieszkania, właściciele najczęściej mają ograniczony budżet. Lwią część środków finansowych przeznaczamy na zakup nieruchomości, zaś na jej zaaranżowanie musimy zorganizować dodatkowe środki pieniężne. Dlatego inwestor musi wykonać wszystkie niezbędne prace w taki sposób, aby nie przekroczyć przeznaczonej na wyposażenie i remont, kwoty pieniędzy. Jednak, czy jest to w ogóle możliwe? Każdy, kto kiedykolwiek remontował dom, mieszkanie, czy choćby jedno pomieszczenie w swoim lokum wie, że budżet to rzecz względna i trzeba liczyć się z jego niedoszacowaniem o kilkadziesiąt procent. Może wydawać nam się, że najpoważniejsze wydatki pociągną za sobą koszt rzędu 10 tys. zł, po czym okazuje się, że była to kropla w morzu potrzeb i listewki, wykończenia, farby, lakiery, kleje i tym podobne będą kosztowały dodatkowo dwa razy tyle. Budżet trzeba więc planować racjonalnie, zakładając już na samym początku jego przekroczenie. Oszczędni właściciele będą chcieli zredukować do minimum wydatki, ale nie na wszystkim warto oszczędzać.

Solidne podstawy

Pierwszym krokiem, jaki musimy wykonać urządzając mieszkanie, jest wykończenie ścian, podłóg i sufitów. Na materiałach budowlanych i remontowych niezbędnych do tego celu nie warto jest oszczędzać. Kładąc na podłogi słabej jakości panele laminowane, o niskiej klasie ścieralności, możemy mieć pewność, że w miejscach ich najbardziej intensywnej eksploatacji szybko będą tworzyły się rysy, przetarcia, a nawet dziury. Szybko zaistnieje więc potrzeba wymiana ich na nowe. Lepiej położyć na podłodze parkiet lub deski drewniane, które można wielokrotnie cyklinować i malować, odświeżając je i nadając im uprzedni wygląd. Są droższe, ale za to taki wydatek rozkłada się na lata ich użytkowania. Podobnie jest ze ścianami. Jeśli kładziemy na nich najtańszą, papierową tapetę, to bądźmy przygotowani na konieczność jej wymiany nawet po roku użytkowania danego pomieszczenia. Tapety papierowe nie nadają się do pomieszczeń, w których panuje wilgoć - do łazienek czy kuchni i pokoi kąpielowych. W pokojach dziecięcych będą one narażone na szybkie zniszczenie.

Niekoniecznie musimy kupować najdroższe materiały wykończeniowe – starajmy się szukać produktów wysokiej jakości. Na promocje takich materiałów można trafić w marketach budowlanych, takich jak Praktiker, Obi, Castorama czy PSB Mrówka. Już za 29,99 zł za metr można kupić panele o wysokiej klasie ścieralności AC4 w Castoramie. Można zainteresować się także promocjami ogłaszanymi sezonowo przez sklepy internetowe, np. Galeriaparkietu.pl, Parkietydrewniane.pl. Jeśli chodzi o kupowanie płytek na podłogi lub ściany, można sięgnąć po ofertę promocyjną lub wyprzedażową u producentów - w sklepach Opoczno czy Ceramika Paradyż, albo w marketach budowlano-remontowych. Płytki podłogowe Neapol z Cersanitu w Praktikerze można nabyć za cenę 34,98 zł za m2, w przecenie z 42,99 zł za m2. Gres szkliwiony z Opoczna przeceniony został zaś z 27,99 zł na 24,98 zł. Najlepszym rozwiązaniem jest wybór rozwiązań dużo wcześniej przed rozpoczęciem remontu, a następnie śledzenie pojawiających się promocji. Wtedy możemy naprawdę dużo oszczędzić.

Samodzielny remont

Posiadając jakiekolwiek zdolności manualne, można wiele prac przygotowawczych i remontowych wykonać samemu. Nie bójmy się próbować samodzielnie realizować takich zadań, ponieważ większość z nich nie wymaga fachowych szkoleń. Wystarczy prosta instrukcja w internecie, aby stać się „bohaterem w swoim domu” i wykonać pewne czynności bez wsparcia fachowców. Tylko z pozoru może nam wydawać się, że położenie gipsówki, wygładzenie ścian, czy układanie parkietu to trudne zadania. Tak naprawdę strach ma wielkie oczy i nic więcej. Jeśli dobrze przygotujemy się do takich prac, możemy sporo zaoszczędzić. Zacznijmy więc remont samemu - przede wszystkim prace przygotowawcze, takie jak zrywanie tapet, zbijanie kafelków czy usuwanie starych paneli. Można samemu położyć gipsówki i wygładzić ściany, a następnie je pomalować czy pokryć tapetą. Kładzenie paneli na podłodze nie jest trudną czynnością, o ile posadzka jest równa i dysponujemy panelami typu click-clack, które łączy się bez użycia kleju, na wcisk. Trudniej położyć parkiet drewniany, ale i z tym z pomocą odpowiednich instrukcji wideo, jakie można znaleźć w internecie, powinniśmy sobie poradzić. Istotne jest, aby przed wykonaniem posadzki, wyrównać podłoże. Jeśli różnice poziomów są duże i wynoszą ponad 1 cm, należy wykonać wylewkę. W użyciu są wylewki samopoziomujące się, które wystarczy wylać w danym pomieszczeniu, aby same wypełniły wgłębienia w posadzce. Jeśli np. panele położymy na nierównym podłożu, mogą zacząć się odkształcać, a nawet mogą się połamać w toku ich użytkowania.

Malowanie ścian nie jest trudne, o ile wcześniej będą one odpowiednio przygotowane i zagruntowane. Malując ściany z dziurami lub wypukłościami po tapetach nie możemy oczekiwać dobrego rezultatu końcowego.

Samodzielne wykonanie prac remontowych pozwoli na wypracowanie niebagatelnych oszczędności. Ich skala zależy od ilości prac do wykonania i ich zakresu. Przykładowe prace remontowe są wyceniane na1:

  • malowanie dwukrotnie - 6 zł za m2,

  • tapetowanie ścian - 9 zł za m2,

  • tapetowanie sufitów - 15 zł za m2,

  • skrobanie i mycie ścian pod malowanie - 5 zł za m2,

  • zrywanie starych tapet - 4 zł za m2,

  • gruntowanie ścian - 5 zł za m2,

  • kafelkowanie - od 35 do 55 zł za m2, w zależności od wielkości płytek,

  • skucie starej glazury - 12 zł za m2,

  • ułożenie gresu - 40 zł za m2,

  • wykonanie gładzi gipsowych - 18 zł za m2,

  • montaż paneli podłogowych - 15 zł za m2,

  • montaż paneli ściennych - 25 zł za m2,

  • układanie parkietu -35 zł za m2,

  • wylewki samopoziomujące lub tradycyjne - 20 zł m2.

Jeśli chociaż prace przygotowawcze przed remontem, m.in. zrywanie tapet, skucie glazury czy wyrównanie podłóg zostanie wykonane przez właściciela mieszkania we własnym zakresie, może on zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. W przypadku, gdy nie mamy pojęcia o tym, jak układać kafelki czy parkiet, lepiej zapłacić fachowcom za taką usługę, niż położyć podłogi źle i stracić pieniądze na materiały, które ponownie muszą zostać usunięte, aby ekipa remontowa mogła przeprowadzić właściwie swoje prace.

Wykonując prace przygotowujące do remontu samemu można zmniejszyć wydatki na ten cel. Właściciel mieszkania o powierzchni około 50 m2 na skrobaniu i myciu ścian pod malowanie zajmujących 35 m2 a to jest tylko jeden pokój, zrywaniu starych tapet na powierzchni 20 m2, czy kuciu starej glazury zajmującej 35 m2 w mieszkaniu, może zaoszczędzić:

  • 35 x5 zł za m2 = 175 zł
  • 20 x 4 zł za m2 = 80 zł,
  • 35 x 12 zł za m2 = 420 zł.

W sumie oszczędności wyniosą 675 zł, jedynie przy wykonaniu przez właściciela prostych prac porządkowych i przygotowawczych, a nie powinny one zająć mu dłużej niż tydzień.

Projektowanie wnętrz

Przystępując do remontu i urządzania mieszkania trzeba wiedzieć, jak chcemy zaaranżować poszczególne pomieszczenia domowe. Powinniśmy znać założoną kolorystykę pokoi przed zakupem paneli, kafelek czy farb i tapet. Można samemu, przy użyciu dostępnych programów komputerowych, zaprojektować swoje mieszkanie, korzystając z inspiracji znalezionych w katalogach wnętrzarskich czy na tematycznych stronach internetowych. Jeśli nie mamy zmysłu plastycznego i nie wiemy, jak zaprojektować mieszkanie, aby było ono ładne, modne i przede wszystkim funkcjonalne, dobrym pomysłem będzie zatrudnienie projektanta wnętrz. Wbrew pozorom, wykupienie takiej usługi nie jest zbędnym wydatkiem, bowiem pozwala na szczegółowe opracowanie kosztorysu niezbędnych prac remontowych i zakupu wyposażenia mieszkania. Usługę można traktować jako inwestycję, a nie wyłącznie wydatek, bowiem pozwoli ona zaoszczędzić pieniądze na ewentualnych przeróbkach w trakcie remontu lub po jego zakończeniu.

Trzeba wiedzieć przy tym, czym różni się projektant wnętrz od dekoratora. Pierwszy fachowiec rozplanuje rozmieszczenie nie tylko mebli, ale i sieci elektrycznej, wodnej oraz gazowej. Zaprojektuje wygląd konkretnych pomieszczeń z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców oraz aktualnych trendów w architekturze wnętrz. Dekorator jedynie aranżuje pomieszczenia, dobiera kolorystykę i elementy dekoracyjne. Warto go zatrudnić, jeśli chcemy nadać swojemu wnętrzu określony klimat.

Zwykle projektanci mają zawarte umowy o współpracy z producentami materiałów remontowych, mebli czy akcesoriów domowych, dlatego można zaoszczędzić na ich zakupie. Projekt jednego pomieszczenia mieszkalnego stworzony dla klienta pociąga za sobą koszt około 300 zł, z kolei zaprojektowanie całego mieszkania o powierzchni około 60 m2 to koszt około 600 zł. Projektant wnętrz przedstawia co najmniej 2 propozycje układów, dokumentację techniczną oraz pomoc w wyborze najlepszego ustawienia. Oczywiście jeśli projektant będzie znany, może oczekiwać za swoje usługi znacznie wyższej kwoty.

Ekipa remontowa

Wybór ekipy remontowej jest bardzo ważny dla inwestora, bowiem przesądza on o jakości wykonanych prac oraz o tempie ich realizacji. Bardzo tania ekipa remontowa może mieć odległe terminy realizacji prac, a oprócz cen wyszczególnionych w kosztorysie wstępnym może naliczyć również szereg innych opłat za dodatkowe usługi. Można też skorzystać z usług kilku niezależnych fachowców, na czym można zaoszczędzić, ale liczmy się z tym, że każdy podwykonawca będzie „zrzucał winę” za wszelkie niedociągnięcia w remoncie, na swoich poprzedników. Malarz będzie narzekał na źle wykonaną w jego mniemaniu gipsówkę, a fachowiec układający parkiet na niewłaściwie zrobioną wylewkę. Lepiej skorzystać z usług jednej, renomowanej i polecanej przez znajomych ekipy remontowej, która wyremontuje mieszkanie od podstaw, aż do uzyskania stanu określonego w umowie, niż z tanich usług pojedynczych fachowców. Podejrzanie niska cena może oznaczać poważne problemy.

Wyposażenie łazienki

Łazienki w mieszkaniach blokowych najczęściej mają niewielką powierzchnię, ale nie oznacza to, że ich urządzanie pociąga za sobą małe koszty. Podobnie jak w dużej łazience, również i w tym przypadku trzeba uwzględnić w kosztorysie koszty wymiany instalacji wodnej, kanalizacyjnej i elektrycznej, a jeśli woda bieżąca jest ogrzewana przez piecyk gazowy lub bojler - również ewentualną wymianę takich urządzeń.

Aranżując łazienkę musimy w pierwszej kolejności kupić odpowiednie płytki ceramiczne. Chcąc na nich zaoszczędzić, możemy zdecydować się na kafelki drugiego gatunku, co nie oznacza, że są one gorszej jakości, ale w danej paczce kafelek mogą zdarzyć się egzemplarze z przebarwieniami. Drugi gatunek nie zawsze będzie jednoznaczny z gorszą jakością, ale na pewno z niższą ceną niż gatunek pierwszy. Kafelki mogą być oznaczone również znakiem PJ, czyli „poza jakością”. Przykładowo w sklepie euroglazura.eu te same płytki I gatunku i gatunku PJ różnią się znacznie ceną – te „poza jakością” są niemalże dwukrotnie tańsze. Takie kafelki mogą różnić się od pierwszego gatunku rozmiarem, płaskością czy kolorystyką. Często jednak korzystając wyłącznie z płytek II gatunku trudno zauważyć po położeniu ich na ścianie czy podłodze łazienki, że są one w jakikolwiek sposób wadliwe.

Trzeba wybrać, czy w łazience umieścimy prysznic czy wannę. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Prysznic pozwala na szybkie odświeżenie się i na oszczędności wody. Miłośnicy długich kąpieli zarzucają mu jednak, że nie pozwala na prawdziwy relaks i odprężenie. W wannie łatwiej wykąpać małe dziecko. Najlepiej, aby w łazience mieć i wannę i prysznic. Jeśli jej gabaryty są zbyt małe, można wstawić do łazienki wannę i postawić na niej parawan wraz z panelem prysznicowym. Wybierając prosty parawan wydamy około 500 zł, a na pasującą do niego wannę około 400-500 zł. Kupując osobno wannę, kabinę prysznicową i brodzik wydamy dużo więcej.

W łazience musimy również zainstalować baterie. Najtańsze kupimy nawet za mniej niż 100 zł za sztukę, a baterię nawannową z prysznicem za kwotę 200-300 zł. Nabywając najtańsze baterie nie możemy liczyć na wysoką jakość i estetykę produktu, choć ich zaletą jest, że zawsze można je szybko wymienić na nowe, które będą nam się podobały. Droższe baterie, firmowe, mogą mieć nawet 10-letnią gwarancję producenta. Są ładniejsze i będą nam służyły bezawaryjnie przez wiele lat. Jest to w szczególności niezbędne, jeśli baterie są montowane w ścianie lub w zabudowie meblowej i ich wymiana wymagałaby deinstalacji pewnych elementów łazienki. Polecane są marki baterii Deante, Roca, Hansgrohe, Teka, czy Franke. Gwarancja dawana przez producentów tych baterii łazienkowych jest bardzo długa, a ich ceny nie są bardzo wygórowane.

Nie powinniśmy oszczędzać na bateriach podtynkowych, m.in. kupując zestawy Geberit, bowiem ich wymiana wiąże się z koniecznością kucia kafelków na ścianie. To pociąga za sobą dodatkowe koszty. Lepiej zamontować najlepszy jakościowo zestaw podtynkowy, aby nie musieć martwić się ewentualnym obowiązkowym remontem łazienki w najbliższej przyszłości. 

Meble na wymiar czy wolnostojące

W sypialni, pokoju dziecięcym, a nawet w łazience i w kuchni czy przedpokoju, musimy umieścić meble, w których zmieścimy wszystkie swoje prywatne przedmioty, ubrania, obuwie, pościel czy kosmetyki. Możemy wybierać z szerokiej oferty sklepów meblowych lub zamówić meble na wymiar u stolarza. Najczęściej meble na wymiar kupuje się do kuchni, gdzie ważne jest, aby zaaranżować przestrzeń jak najbardziej funkcjonalnie. Kupując meble gotowe ze sklepu nie będziemy mieli możliwości dostosowania ich do potrzeb własnych i do posiadanej powierzchni pomieszczenia kuchennego. Koszt mebli kuchennych zaczyna się już na poziomie 1000 zł za metr bieżący mebli. W renomowanych firmach, takich jak np. Rust, cena będzie znacznie wyższa i zależy od indywidualnej wyceny sporządzonej przez projektanta.

W przypadku mebli na wymiar możemy wybrać, z czego będą one wykonane i jaki będzie ich kształt. Do wyboru mamy meble z frontami:

  • drewnianymi,

  • fornirowanymi,

  • z płyty MDF oklejanej folią PVC lub lakierowanej,

  • z płyty laminowanej,

  • szklanymi.

Najdroższe, ale zarazem najlepsze i najbardziej wytrzymałe będą meble z drewna. Mogą być nawet wielokrotnie droższe od płyty laminowanej. Klient wybiera spośród różnych gatunków drewna, które mogą być barwione na różne kolory. Najczęściej fronty meblowe produkowane są z dębu, czereśni, jesionu, olchy, buku, brzozy czy jaworu. Drewno jest łatwe w obróbce, dlatego można takim frontom nadać w zasadzie dowolny kształt, dopasowując je do stylu aranżacji wnętrza. Kupując meble drewniane najlepiej dowiedzieć się wcześniej, jak o nie dbać, aby były zabezpieczone przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

Tańszą alternatywą dla mebli drewnianych będą meble z frontami fornirowanymi, wykonane z płyty wiórowej lub płyty MDF, która oklejana jest warstwą naturalnego drewna czyli tzw. fornirem, o grubości od 0,5 do 0,8 mm. Fornir musi być polakierowany, aby był bardziej wytrzymały. Zaletą takich frontów jest powtarzalność struktury i estetyka, a wadą to, że materiał ten jest względnie miękki i łatwo można go uszkodzić.

Najbardziej popularne są meble z płyt MDF, które powstają ze zmielonego na pył drewna mieszanego z innymi składnikami. Są one łączone ze sobą w wysokiej temperaturze w odpowiednich prasach. Płyty MDF są łatwe w kształtowaniu. Pokrywa się je okleiną PVC lub lakieruje. Lakierowane MDF-y są odporne na wysokie temperatury i na wilgoć, ale nie imitują one powierzchni drewna jak płyty oklejone folią. Lakier jest bardziej podatny na zarysowania niż PVC, który jednak niszczy się szybko w kontakcie z wyższymi temperaturami.

Płyty laminowane to tanie i trwałe rozwiązanie, wytwarzane na bazie płyty wiórowej lub MDF. Na powierzchni takiej płyty wprasowuje się zaimpregnowany żywicami papier, który dzięki odpowiednim metodom produkcji staje się odporny na wysokie temperatury. Płyty laminowane występują w szerokiej gamie kolorystycznej.

Fronty szklane są nowoczesne, trwałe i bezpieczne. Szkło oprawiane jest najczęściej w stabilną, aluminiową ramkę lub jest naklejane bezpośrednio na płytę laminowaną.

Na meblach na wymiar nie powinniśmy zanadto oszczędzać, ponieważ montujemy je na dłuższy czas, co najmniej kilka lat. Nie tak łatwo jest je zmienić jak meble wolnostojące. Dlatego meble kuchenne, czy szafy wnękowe powinny być wykonane z solidnych materiałów, co najmniej z MDF-u lub z drewna, jeśli właściciela mieszkania stać na taki wydatek.

Sprzęt AGD do mieszkania

Kuchnię domową należy wyposażyć w podstawowe sprzęty - lodówkę, kuchenkę gazową lub elektryczną, piecyk, czajnik czy mikrofalówkę i zmywarkę. Najtańszą lodówkę kupimy za kilkaset złotych, ale są i takie, za które trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy złotych. Oprócz designu i marki, różnić mogą się one klasą energetyczną, podobnie jak pozostałe sprzęty AGD do domu. Na etykiecie obowiązkowo umieszczanej na takich sprzętach, producent musi wskazać, ile energii pobierają one w okresie rocznego działania. Najlepsze, energooszczędne sprzęty AGD klasyfikowane są w klasie A+ lub A++ i A+++. Sprzęt oznaczony literą B jest mniej energooszczędny i tańszy od tego, oznaczonego literą A i plusami. Każdemu urządzeniu pobierającemu prąd przyporządkowuje się klasę energetyczną od G - największe zużycie prądu, do klasy A+++ - najmniejsze zużycie prądu. Coraz lepsze parametry urządzeń elektrycznych i elektronicznych powodują, że do litery A dodaje się coraz więcej „+”. Obok klasy energetycznej, na etykiecie urządzenia powinno zostać określone, ile kilowatogodzin zużywa ono rocznie oraz dziennie energii i wody. Lodówki, pralki, piekarniki czy płyty grzewcze z oznaczeniami „A” i wyższymi są droższe od innych, ale za to zużywają mniej energii. Oszczędności mogą być tym większe, że z roku na rok prąd, woda i gaz drożeją.

Lodówka o pojemności 250-300 litrów zużywa średnio rocznie2:

  • W klasie B - 450 kWh,

  • W klasie A - 320 kWh,

  • W klasie A+ - 260 kWh,

  • W klasie A++ - 200 kWh,

  • W klasie A+++ - 170 kwH.

Różnice w zużyciu energii elektrycznej pomiędzy klasą „B” i „A+++” lodówek sięgają niemalże 300 kWh. Zakładając, że 1 kWh kosztuje średnio 0,55 zł, to przy użytkowaniu lodówki klasy B zapłacimy rocznie za prąd 247,50 zł (450 kWh x 0,55 zł) , a przy lodówce klasy A+++ - 93,50 zł. Oszczędności wynoszą zatem 154 zł. Niestety, lodówkę klasy B kupimy za około 1000 zł, a najlepszej klasy energetycznej - od 2500 do 5500 zł. Różnica w cenie wynosi co najmniej 1500 zł. Taki koszt zwróci się nam w perspektywie kolejnych 9-10 lat, o ile jednostkowa cena energii się nie zmieni.

Racjonalnie jest wybierać tanie urządzenia AGD wysokiej klasy energetycznej - co najmniej A, aby móc oszczędzać na zużyciu prądu. 

Polub nas na Facebooku

Zapisz się na nasz Newsletter

Nie przegap najciekawszych artykułów oraz wyjątkowych okazji z naszym serwisie.


Dziękujemy za wypełnienie formularza!

Aby otrzymywać newsletter musisz wykonać jeszcze tylko dwa kroki:

  1. Sprawdź swój e-mail – wiadomość powinna już tam być.
  2. Kliknij na link umieszczony w tej wiadomości, aby potwierdzić prenumeratę.

I gotowe!

Zapisałeś się do naszego newslettera już wcześniej.